One Direction's Girls
niedziela, 18 listopada 2012
Rozdział 2
Perspektywa Maggie
-Meg, Meeeeeg - usłyszałam wrzask mojego młodszego braciszka. Oho, jak on się drze to trzeba wstawać. Dziś jestem umówiona z Julie w Starbucks'ie więc należy się przygotować. Powoli zwlekam się z mojego łóżka i idę do łazienki. Po drodze wpadam na mojego zadowolonego z siebie braciszka Luke'a. Ma 8 lat i jest mega słodki. Posyła mi całusa i leci szybko w stronę kuchni. Wchodzę do łazienki i puszczam na fulla "Na Na Na". Śpiewając z nimi refren kąpię się. Wychodzę spod prysznica. Szybko suszę włosy. Maluję się już przy dźwiękach "Live While We're Young". Włosów nie spinam. Gotowa wychodzę z łazienki i idę do mojego pokoju. Zerkam na zegarek. Jest 10.15. Mam jeszcze prawie 2 godziny. Nucąc "Little Things" otwieram szafę. Wyciągam ciemne getry i szeroką koszulkę z logo zespołu Ramones. Do tego jeszcze szara bejsbolówka i zielone conversy. Na szyję zakładam malutki wisiorek z połówką serca i napisem "best friends". Ona ma drugie pół. Schodzę na dół do przestronnej kuchni. Czeka na mnie już tam mój głodny braciszek.
-Jeść! Jeść! - woła. No tak. Mama znów na sesji a tata jak zawsze w pracy. robię Luke'owi kanapkę z nutellą a sama wypijam sok i zjadam bułkę z serem.
-Lukuś.
-Co? - podnosi głowę.
-Idziesz ze mną i Julie do Starbucks'a? - pytam.
-Z wami zawsze.
-To leć się ubrać. Czekam za 30 minut.
Luke szybko dokańcza posiłek i leci na górę. Ja oddaję się wspomnieniom. Minęło tyle lat odkąd wyprowadziłam się z Awinion. Tam dorastałam pośród zielonych łąk i pięknych krajobrazów i nagle trafiłam tu, do wielkiego miasta pełnego samochodów. Pierwszego dnia szkoły poznałam Julie. Razem pokochałyśmy One Direction. Z moich rozmyślań wyrywa mnie Luke.
-Jestem gotowy. Idziemy?
Zbieram się do wyjścia. W końcu Julie czeka a ja muszę jej powiedzieć o naszych biletach na koncert. Przepychamy się jeszcze z Lukiem kto pierwszy wychodzi ale w końcu opuszczamy mieszkanie.
poniedziałek, 12 listopada 2012
Rozdział 1
Z perspektywy Julie- Mamo ! Gdzie jest mój sweter ?! - wpadłam do naszego salonu . Był on dosyć duży, więc mój głos rozniósł się jak echo po pomieszczeniu.Jest ono urządzone dosyć nowocześnie . Przeważa w nim biel . Białe fotele , kanapy , zasłony . Nawet ściany . Nie mniej , jednak podoba mi się on . Bardzo lubię taki styl . Nie wiedziałam nawet gdzie szukać mojej części garderoby . Zaczęłam latać po salonie , jak opętana . Za 30 minut miałam na mieście spotkać się z Maggie . A nie byłam jeszcze nawet uczesana . Już nawet nie mówiąc o umyciu się czy malowaniu . Wbiegłam do kuchni . Potem do łazienki i znów do kuchni . Już nie wiedziałam co ze sobą zrobić . Postanowiłam pójść do pokoju odbyć podstawowe czynności i dopiero potem zająć się szukaniem . Skorzystałam z łazienki w moim pokoju . Wzięłam relaksujący prysznic , i zaczęłam się czesać . Nie myłam głowy , bo nie było na to czasu . Uczesałam się w wysokiego kucyka pomalowałam usta błyszczykiem a rzęsy tuszem . Nie będzie się przecież stroić jak na pokaz mody , to tylko spotkanie z przyjaciółką . W planach miałyśmy iść do Starbucks'a . Jak z resztą co niedziele . Nagle do mojego pokoju weszła , moja rodzicielka .
- Masz tutaj ten sweter . - poinformowała mnie .
- Dziękuje , jesteś wielka ! - krzyknęłam i zatrzasnęłam już za odchodzącą postacią drzwi .
Odwróciłam , się w celu dalszego nakładania na siebie części garderoby . Ale zobaczyłam na mojej ścianie obraz . A dokładnie panoramę Paryża . I w jednym momencie , wszystkie wspomnienia wróciły . Odejście ojca , zerwanie z chłopakiem , pożegnanie z przyjaciółmi . Pojedyncza łza spłynęła po jej policzku . Szybkim ruchem ręki otarła ją i zaczęła nakładać sweter przyniesiony przez mamę .
Była dokładnie 12.00 co oznaczało że mam 15 minut na dojście . Idealnie ! - pomyślałam i ruszyłam ku drzwiom .
No to mamy 1 rozdział . Jakiś takie krótki , ale to dopiero zapoznanie . Nn , na pewno będzie lepszy , bo napiszą go dziewczyny :D . Do następnego :* .
No to mamy 1 rozdział . Jakiś takie krótki , ale to dopiero zapoznanie . Nn , na pewno będzie lepszy , bo napiszą go dziewczyny :D . Do następnego :* .
Prolog
Jesteśmy zwykłymi dziewczynami , na pozór normalnymi . Mieszkamy w Londynie , dokładniej w najbogatszej dzielnicy tego dla wielu osób jakże wspaniałego miasta . Chodzimy do jednej z najlepszych londyńskich szkół. Jesteśmy tam prawie niewidzialne, no może po to aby spisać pracę domową. Kiedy mamy coś do powiedzenia, jesteśmy zagłuszane, jakbyśmy w ogóle nie istniały . To boli i to bardzo . Nasz ulubiony zespół to One Direction . Nie jest tam mile widziany więc może stąd hejty na nas. Naszym największym marzeniem jest poznanie chłopaków. Znamy się prawie od dzieciństwa , tak na prawde to jesteśmy nie rozłączne . Mama Julie jest projektantką mody . Zaś mama Maggie jest modelką. Jesteśmy jak siostry, można nawet powiedzieć, że bliźniaczki . Julie nie ma rodzeństwa najważniejsza jest dla niej Maggie . Jej przyjaciółka ma jeszcze brata Luke'a . Czy chłopaki z 1D odmienią nasze życie ? Czy nie popadniemy w nałóg ? Czy nie będziemy bały sie miłości i konsekwencji jakie przyniosą sprzeczki z rodziną ? To wszystko w kolejnych rozdziałach !
niedziela, 11 listopada 2012
Bohaterowie
Subskrybuj:
Posty (Atom)



